Ciasteczka owsiane z jabłkiem
Pomysł na dziś – owsiane ciacha!
Znam osoby, które nie lubią owsianki i aż do niedawna
nie mogłam znaleźć odpowiedzi na to, jak to możliwe :P odpowiedź jest prosta –
po prostu źle ją przygotowywały :D
Ale jeśli mimo tysiąca wypróbowanych kombinacji nadal
nie znalazłaś/eś smaku, który jest stworzony właśnie dla Ciebie, bardzo możliwe,
że płatki owsiane w formie ciastek, jednak pozytywnie Cię zaskoczą!
Takie ciacha świetnie sprawdzą się, kiedy łapie nas mały głód lub gdy nie mamy czasu by przygotować posiłek. 2-4 ciacha + dodatek serka wiejskiego czy kefiru zapewni nam pełnowartościowy posiłek, który z dodatkiem białka będzie o wiele bardziej sycący.
Jeśli nie lubisz suszonych owoców, śmiało pomiń je w
przepisie albo zastąp większa ilością orzechów – pamiętaj tylko, że wtedy
wartość kaloryczna ulegnie zmianie.
Ale zanim przepis, trochę merytoryki…
Dzisiaj parę słów odnoście podjadania, przekąsek, a
także mitu, że zdrowe jedzenie tuczy.
„Tyjemy od niezdrowego jedzenia” – fakt czy mit?
Aktualny stan wiedzy już od dłuższego czasu rozwiewa
wątpliwości jakoby to produkty uchodzące za niezdrowe były jedyną przyczyną
ciągłych problemów z wagą.
Dzisiejsza nauka jasno dowodzi, że to dodatni bilans kaloryczny (w odniesieniu do zdrowych osób, u których nie występują żadne dodatkowe czynniki mogące mieć wpływ na aktualną masę ciała) jest przyczyną skaczących w górę cyferek na wadze.
Ubierając to wszystko w trochę bardziej zrozumiałe
słowa…
Jeśli jesz więcej niż wynosi Twoje zapotrzebowanie – tyjesz, jeśli mniej – chudniesz, jeśli jesz dokładnie tyle kalorii ile w ciągu dnia „spalasz” Twoja waga stoi w miejscu.
Jeśli jesz więcej niż wynosi Twoje zapotrzebowanie – tyjesz, jeśli mniej – chudniesz, jeśli jesz dokładnie tyle kalorii ile w ciągu dnia „spalasz” Twoja waga stoi w miejscu.
Przedstawiona wyżej zależność to idealne potwierdzenie
faktu, że nie tyjemy od tzw. niezdrowego jedzenia, a tylko i wyłącznie od jego
nadmiaru.
Przechodząc do konkretnych przypadków, w celu
udowodnienia sprawy, znaleźli się tacy, którzy „formę życia” zrobili zjadając
codziennie burgera, czekoladę, paczkę chipsów i popijając colą – a nie była to
cola 0 ;P
Wszystko to prawda, tylko czy takie wybory mają sens?
Skoro starasz się być lepszą wersją siebie, chcesz zrzucić zbędne kilogramy po to żeby czuć się lepiej i móc w końcu ubrać wymarzoną sukienkę czy idealnie dopasowane jeansy, po prostu świecić zmianą na zewnątrz, zadbaj też o to, co dzieje się w środku. Odżywiaj swoje ciało i nie wrzucaj do niego śmieci.
Skoro starasz się być lepszą wersją siebie, chcesz zrzucić zbędne kilogramy po to żeby czuć się lepiej i móc w końcu ubrać wymarzoną sukienkę czy idealnie dopasowane jeansy, po prostu świecić zmianą na zewnątrz, zadbaj też o to, co dzieje się w środku. Odżywiaj swoje ciało i nie wrzucaj do niego śmieci.
Przechodząc do meritum…nie widzę niczego złego w
zjedzeniu batonika czy paska czekolady co któryś dzień, jeśli dieta przez całą
resztę tygodnia jest bogato odżywcza. Wszystko jest dla ludzi, kiedy
wykorzystywane jest z głową.
I odwrotnie…zjedzenie połowy owsianych ciastek na
jednym posiedzeniu – „bo są zdrowe” – również nie będzie dobrym pomysłem. Jedno
takie ciasteczko ma trochę więcej kalorii niż jeden czekoladowy Michałek i tylko ciutkę mniej od Milky Way'a i to do Ciebie należy decyzja, którego z nich wybierzesz.
Zadbaj jednak o to aby Twój organizm dostawał to, co najlepsze i w swoich wyborach żywieniowych, kieruj się częściej racjonalną głową, a nie emocjonalnym sercem.
Dlaczego warto zrezygnować z małych przekąsek?
Każdy zjedzony, zasobny w węglowodany posiłek prowadzi
do wzrostu stężenie glukozy we krwi – i o to chodzi! Nasz organizm jest tak
wspaniale skonstruowanym tworem, że jest w stanie poradzić sobie z niemal
każdym wyzwaniem, przed jakim go stawiamy, oczywiście w granicach rozsądku.
Po spożytym posiłku, a tym bardziej po szybko
chwyconej w biegu przekąsce, która nie oszukujmy się, zazwyczaj jest bombą
węglowodanów prostych, glukoza w naszej krwi intensywnie skacze do góry, a
insulina – hormon wydzielany przez trzustkę – ma za zadanie to stężenie glukozy
obniżyć.
Zjadanie posiłków i podjadanie pomiędzy nimi powoduje,
że stężenia zarówno glukozy jak i wydzielanej w odpowiedzi na nią insuliny
ścigają się wzajemnie jak po konkretnym rollercoasterze – raz w górę, raz w
dół. Można by powiedzieć, że dobrze, przecież tak to wszystko ma działać…no nie
do końca…
Ciągłe wystawianie naszych hormonów do pracy może
nieść za sobą problemy z gospodarką cukrową w przyszłości.
I oczywiście, wszystko jest dla ludzi i zjedzony od
czasu do czasu kawałek czekolady między posiłkami nie sprowadzi od razu na
nikogo cukrzycy. Aczkolwiek notoryczne podjadanie, nawet kilka razy w ciągu
dnia, może doprowadzić do negatywnych skutków w dalszej bądź bliższej
przyszłości.
Stale wysokie stężenie insuliny blokuje wydzielanie
glukagonu - hormonu, który działa przeciwstawnie do insuliny. Glukagon
odpowiada za procesy spalania energii, tak więc jego niskie stężenia
spowodowane ciągle wysokim stężeniem insuliny, będzie powodować, że niezużyte
zapasy energii będą się odkładać nigdzie indziej, jak w tkance tłuszczowej.
Idąc dalej….Odbijając się od „haju” cukrowego, za
sprawą insuliny stężenie glukozy we krwi może spadać zbyt intensywnie, a wtedy
łatwo nabawić się zaburzenia zwanego hipoglikemią, czyli stanu, kiedy stężenie
glukozy we krwi jest na zbyt niskim poziomie, co w efekcie prowadzi do spadku
energii i jeszcze większej ochoty na słodycze – i takim oto sposobem koło się
zapętla.
Patrząc na całą sprawę z codziennego punktu widzenia,
podjadając jesteśmy w stanie dostarczyć ogromnej ilości nadprogramowych kalorii
i w łatwy sposób doprowadzić do, wcześniej wspomnianej, nadwyżki kalorycznej.
Jak poradzić sobie z podjadaniem?
- Jedz pełnowartościowe posiłki!
Czyli takie, które będą zawierały źródła: białka (mięso, ryby, jaja, nabiał, rośliny strączkowe), tłuszczu (oliwa z oliwek, oleje roślinne, orzechy, masło) i węglowodanów (makaron, kasza, ryż, płatki zbożowe, ziemniaki) warzywa lub owoce.
Duży dodatek warzyw i owoców nie dość, że zapewni sporą dawkę witamin i składników mineralnych nasyci Cię na dużo dłużej!
Czyli takie, które będą zawierały źródła: białka (mięso, ryby, jaja, nabiał, rośliny strączkowe), tłuszczu (oliwa z oliwek, oleje roślinne, orzechy, masło) i węglowodanów (makaron, kasza, ryż, płatki zbożowe, ziemniaki) warzywa lub owoce.
Duży dodatek warzyw i owoców nie dość, że zapewni sporą dawkę witamin i składników mineralnych nasyci Cię na dużo dłużej!
Zdarza się, że głód mylony jest z pragnieniem.
- Zaplanuj swoje posiłki!
W taki sposób będziesz wiedział/a co konkretnie przygotować i w gotowym planie nie będzie miejsca na podjadanie.
W taki sposób będziesz wiedział/a co konkretnie przygotować i w gotowym planie nie będzie miejsca na podjadanie.
- Staraj się jeść regularnie!
Zbyt długie przerwy między posiłkami powodują, że narastające w nas uczucie głodu trudniej zaspokoić. Takim oto sposobem mimo zjedzonego wreszcie posiłku magiczna szafka w kuchni dziwnym trafem otwiera się co 5 minut…znasz to? Tak jak też.
Zbyt długie przerwy między posiłkami powodują, że narastające w nas uczucie głodu trudniej zaspokoić. Takim oto sposobem mimo zjedzonego wreszcie posiłku magiczna szafka w kuchni dziwnym trafem otwiera się co 5 minut…znasz to? Tak jak też.
- Odróżniaj głód od zachcianek!
Na zachcianki też znajdzie się miejsce, ale o wiele lepiej jest dodać je do posiłku.
Na zachcianki też znajdzie się miejsce, ale o wiele lepiej jest dodać je do posiłku.
- Zadbaj o dobry sen i regenerację!
Ciągłe zmęczenie i nieefektywny sen mogą wpływać na stężenia hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie głodu i sytości.
Nie przedłużając, pora na przepis!
Ciasteczka owsiane z jabłkiem
75 g płatków owsianych
75 g mąki (u mnie gryczana, ale świetnie sprawdzi się też owsiana, ryżowa, orkiszowa czy zwykła pszenna)
1 duże jabłko
25 g nasion słonecznika
60 g orzechów (u mnie po 20g: migdały, orzechy włoskie, orzechy arachidowe)
75 g suszonych owoców (daktyle, rodzynki, żurawina, suszone śliwki)
20 g oleju rzepakowego
75 g mąki (u mnie gryczana, ale świetnie sprawdzi się też owsiana, ryżowa, orkiszowa czy zwykła pszenna)
1 duże jabłko
25 g nasion słonecznika
60 g orzechów (u mnie po 20g: migdały, orzechy włoskie, orzechy arachidowe)
75 g suszonych owoców (daktyle, rodzynki, żurawina, suszone śliwki)
20 g oleju rzepakowego
200 ml wody
Sposób przygotowania:
Płatki, mąkę, pokrojone drobniej orzechy i suszone owoce wrzucić do miski, dodać wodę i olej, wymieszać.
Jabłko obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do reszty składników.
Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formować za pomocą łyżki ciasteczka. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 C około 30 minut, aż ciasteczka się przyrumienią.
Jabłko obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do reszty składników.
Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formować za pomocą łyżki ciasteczka. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 C około 30 minut, aż ciasteczka się przyrumienią.
Z gotowej masy wychodzi 16 ciasteczek.
Wartość odżywcza 1 ciastka:
Kalorie: 99
Białko: 2,7
Tłuszcze: 4,5
Węglowodany: 12,6
Białko: 2,7
Tłuszcze: 4,5
Węglowodany: 12,6



Komentarze
Prześlij komentarz