Brownie z fasoli



Dzisiaj na tapecie kolejne z czekoladowych wypieków na bazie warzyw i to tych niezwykłych, bo ponownie sięgam po nasiona roślin strączkowych, tak często niedoceniane i zaniedbane w naszej kuchni.
Choć o fasoli jeszcze się pamięta, to gdyby komuś było nie po drodze z fasolką po bretońsku czy meksykańską potrawką to może brownie z jej użyciem go przekona, bo zapewniam, że ciężko ją wyczuć. 

Fasola ze względu na wysoką zawartość skrobii działa w pewien sposób jak mąka, dlatego nie trzeba dodatkowo dodawać jej do ciasta, co sprawia, że jest ono jeszcze mniej kaloryczne, dla tych którzy walczą z nadmiernymi kilogramami i chcieliby trochę uszczuplić dzienną podaż wrednych kalorii.
Za to Ci, którzy tych kalorii nie muszą się obawiać albo muszą dostarczyć ich trochę więcej mają szerokie pole do popisu z dodatkami (i tutaj na myśl jak zawsze przychodzi mi oczywiście - MASŁO ORZECHOWE!).

Ale zanim przepis, trochę merytoryki...

Dzisiaj kilka słów na temat zbyt małej podaży kalorii, detoksach rzekomo oczyszczających organizm czy głodówkach, które to według twórców wspomnianych strategii mają przynieść szereg korzyści dla zdrowia.

DLACZEGO DETOKS NIE MA SENSU?

Zastosowanie detoksu, głodówki, diet 1000 kalorii, diet sokowych, owocowo-warzywnych itp. które rzekomo mają spowodować oczyszczenie organizmu (tylko w zasadzie oczyszczenie z czego? Bo żadne z tych diet takich konkretnych założeń nie głoszą) mało mają wspólnego z pozytywnym wpływem na zdrowie.

Osoby stosujące tego typu diety jako uzasadnienie podają "fakt", że pomagają one pozbyć się z organizmu różnego rodzaju substancji toksycznych... tylko, że ten "fakt" z faktycznym stanem wiedzy nie ma nic wspólnego.

Ludzki organizm każdego dnia pracuje na to, aby pozbywać się substancji, które mu szkodzą. Dzieje się to za pomocą mechanizmów wydalania zbędnych produktów przemiany materii, takich jak: oddawanie moczu, defekacja czy pocenie się. Tak więc ciało człowieka w celu detoksyfikacji nie potrzebuje żadnych magicznych diet czy kolorowych soczków, a jedynie sprawnej wątroby i nerek.

ZAGROŻENIA STOSOWANIA DETOKSÓW, GŁODÓWEK, DIET SOKOWYCH ITP:

- NIEDOBORY!
Diety oparte wyłącznie na warzywach i owocach są ultra niedoborowe zarówno pod względem witamin, jak i składników mineralnych choć mogłoby się wydawać, że stosując taką dietę mamy ich nadmiar - przecież witaminy to właśnie owoce i warzywa! No nie do końca...wiele witamin i składników mineralnych znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego, produktach zbożowych czy orzechach, pestkach i nasionach - choćby witamina B12, którą znajdziemy wyłącznie w mięsie, jajach oraz mleku i serach, dlatego wegetarianie czy weganie powinni uznać za swój obowiązek odpowiednie zbilansowanie diety o suplementację tą witaminą.
Tego typu restrykcje stanowią również ogromne ryzyko niedoboru wapnia, którego bogactwo znajdziemy w produktach mlecznych, orzechach, migdałach, nasionach, soi, białej fasoli, a sama natka pietruszki może nie wystarczyć.
Także ryzyko niedoboru żelaza - zwłaszcza żelaza hemowego, który w największych ilościach zawarty jest w podrobach, mięsie, kakao, pistacjach, migdałach, orzechach laskowych i w znacznie większej ilości jesteśmy w stanie go przyswoić w porównaniu do żelaza niehemowego zawartego w produktach roślinnych: natce pietruszki, szpinaku, choć ich spożywanie jest równie ważne!
Poza tym witaminy A, D, E, K, czyli te rozpuszczalne w tłuszczach, nawet dostarczone do organizmu, bez podaży tłuszczu w diecie nie będą mogły zostać przez niego odpowiednio wykorzystane.

- NIEDOBÓR BIAŁKA!
Poza niedoborami witamin i składników mineralnych tego typu rozwiązania żywieniowe są maksymalnie niedoborowe w białko - podstawowy budulec organizmu i szeregu jego składowych!

- BRAK UWZGLĘDNIENIA INDYWIDUALNEGO ZAPOTRZEBOWANIA KALORYCZNEGO!

Detoksy, diety głodówkowe etc. nie biorą pod uwagę tego, że każdy człowiek różni sie od innych 
i ma swoje własne zapotrzebowanie kaloryczne. Poza tym detoksy czy diety sokowe często nie pokrywają nawet zapotrzebowania energetycznego na poziomie podstawowej przemiany materii, 
a więc takiej ilości energii, wydatkowanej w czasie spoczynku, która jest niezbędna do odpowiedniego funkcjonowania narządów, produkcji krwi, hormonów itp.


ZAGROŻENIA:

- zaburzenia odżywiania - tak restrykcyjne i niskokaloryczne diety stwarzają duże ryzyko wystąpienia anoreksji, ortoreksji czy w późniejszym czasie bulimii

- osłabienie odporności

- zaburzenia nastroju mogące prowadzić w dłuższym odstępie czasu do depresji

- większe ryzyko kontuzji ze względu na niską podaż kalorii i białka

- zaburzenia hormonalne - zwłaszcza w przypadku kobiet zbyt mała podaż kalorii, a także zbyt duży ubytek tkanki tłuszczowej mogą spowodować zaburzenia miesiączkowania, a w późniejszym czasie oproblemy z zajściem w ciążę lub bezpłodność

- zaburzenia żołądkowo-jelitowe np. biegunki lub zaparcia wynijące choćby z bardzo małej podaży błonnika

- wzrost ryzyka wystąpienia wielu chorób związanych z zaburzonym funkcjonowaniem narządów i niedoborami, np. anemia spowodowana niedoborem żelaza czy witaminy B12, kwasu foliowego; osteoporoza w wyniku niedoboru wapnia etc.
CO CIEKAWE! Diety bardzo niskokaloryczne są jedną z przyczyn STŁUSZCZENIA WĄTROBY.

- gorsza kondycja włosów, skóry i paznokci

- efekt jo-jo - jeśli osoba stosująca się do założeń wspomnianych restrykcji żywieniowych nie wpadnie w większe bagno, a jedynie utraci wymarzoną ilość kilogramów, w chwili powrotu do zwyczajowej diety może szybko zobaczyć ich powrót na wadze, a często nawet w zwiększonej ilości.

PODSUMOWUJĄC! Wszystkie wspomniane przeze mnie alternatywy (a jest ich o wiele, wiele więcej) zbilansowanego żywienia zamiast korzyści w postaci odżywienia organizmu mogą jedynie wprowadzić go w stan niedożywienia.
Jeśli chcesz zrzucić parę kilogramów zdecydowanie lepszym wyborem od diety 1000 kalorii czy diety sokowej będzie zbilansowana dieta z odpowiednim deficytem kalorycznym, dobrana indywidualnie do danego przypadku. Jak głosi Chodakowska - żeby schudnąć, trzeba jeść! ;)

Nie przedłużając, pora na przepis!




BROWNIE Z FASOLI 

Składniki:

240g (1 puszka) czerwonej fasoli
1 jajko
12g kakao
10g odżywki białkowej (opcjonalnie - można dodać łyżkę mąki albo pominąć ten składnik i dodać trochę więcej słodzidła)
120g banana
50g erytrytolu (lub więcej według preferencji)
1 łyżeczka sody oczyszczonej/proszku do pieczenia

150g kremowego serka bieluch, President
10g miodu

Sposób wykonania:
Wszystkie składniki z wyjątkiem serka i miodu wrzucić do kielicha blendera lub do miski i dokładnie zmiksować aż masa nie będzie miała żadnych grudek. 
Masę przelać do małej blaszki* wyłożonej papierem do pieczenia, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180C (góra-dół) i piec około 40 minut, do suchego patyczka.

Gotowe ciasto ostudzić, a następnie wyjąc z blaszki i przekroić wzdłuż na pół. 
Serek wymieszać z miodem. Kremem posmarować dolną część ciasta, nałożyć kolejną i ją również pokryć pozostałym kremem. Ciasto schłodzić w lodówce min. 2 h.
Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielę na 6 równych porcji.

Wartości odżywcze 1 porcji:
Kalorie: 117
Białko: 8,8g
Tłuszcze: 2,6g
Węglowodany: 13,1g

* Gdy w domu macie tylko większe blaszki wystarczy podwoić ilość składników.

Komentarze

Popularne posty